poniedziałek, 30 września 2013

Z ołówkiem w ręku

Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w szkoleniach między innymi dotyczących zarządzania czasem. 
A że jego zawsze jest brak, to i postanowiłam spróbować ;)
I od czego zaczęłam? Od robienia notesów, w których skrzętnie mam zamiar zapisywać to, 
co trzeba zrobić zaraz, a co może poczekać...
Hmmm... na razie czasu mi nie przybyło, bo jak się zabrałam za swój pierwszy to wyszły mi trzy....
Ciekawe, czy starczy czasu na pisanie w nich ;)))

Format A5, czyli całkiem spory ;)


Format kieszonkowy - 10x13cm



Format A6



piątek, 27 września 2013

Zaproszenia

Dziś niestety bez zdjęć, bo gapa ze mnie i zapomniałam zabrać aparat fotograficzny z sobą, 
ale mieszkańców Szczecina i osoby odwiedzające to miasto chciałabym zaprosić 

W sali im. Zbigniewa Herberta (na II piętrze) jest wystawa witrażu i malarstwa 

"W dobrym towarzystwie"

Jest to wystawa niektórych prac, które w ciągu kilku ostatnich lat powstawały 
na plenerze w przepięknym pałacu w Buku koło Kamienia Pomorskiego. 
Kilka zdjęć do zobaczenia na stronie Facebook Szczecińskiej Książnicy
To tylko przedsmak tego, co można tam zobaczyć :) 

Nieskromnie dodam, że wśród wielu znajdujących się tam prac są też dwa moje witraże :)

Wystawa do obejrzenia do 17 października 2013.

Zapraszam :)

niedziela, 22 września 2013

Ikona

Jeszcze jedna ikona. Muszę przyznać że robienie ich jest wielką frajdą.
Tym razem jest postarzanie na cukier, które świetnie się sprawdziło. Transfer wydruku, konturówki, a do tego wszystkiego jeszcze pasty postarzające, patyna oraz farba w kremie dająca fajną poświatę




poniedziałek, 16 września 2013

Szkatułka

Na blogu sklepu Stonogi.pl dziś nowa inspiracja, a przy okazji kilka nowości produktowych, 
na które warto zwrócić uwagę :) 
Mnie najbardziej zachwyciła wielkość szkatułki - 16x16 cm, 
co oznacza koniec dylematu, który bok serwetki odciąć.









sobota, 14 września 2013

wtorek, 3 września 2013

Lawendowe woreczki

Dziś na blogu sklepu Stonogi.pl kolejna inspiracja. 
Tym razem są to lawendowe woreczki.
Nie jestem zwolenniczką sztucznych zapachów, wszystkie one dla mnie mówiąc delikatnie są mało przyjemne. Niemniej nie pozwalam zagościć się w szafach, zwłaszcza tych z wełną nieproszonym lokatorom.
Świetnym sposobem na nieproszonych mieszkańców jest suszona lawenda, która przez całe lato pięknie mi kwitnie i pachnie na balkonie. Teraz zaś będę mogła ją ściąć, ususzyć i przygotować pachnące woreczki.

Woreczki zrobiłam z wełnianej czesanki i jestem pewna, że nic im nie będzie groziło ;)


Woreczki są stosunkowo małe - ok. 9 x 15 cm, ufilcowane z jednej warstwy czesanki. Do tego drobny element dekoracyjny - oczywiście letni, wstążeczka i gotowe.


Z wcześniejszych doświadczeń wiem, że nawet gdy się wydaje, że woreczki przestają już pachnąć wystarczy lekko połamać suche gałązki znajdujące się wewnątrz i na nowo roztacza się przyjemna woń.

Za oknem zrobiło się mokro i szaro, czas wrócić do pracy z wełną :)